Mirek Połyniak

Smutny Autobus - świetna kampania społeczna

grafika użyczona przez autorkę bloga Dziecięce Klimaty
grafika użyczona przez autorkę bloga Dziecięce Klimaty Naprawdę warto odwiedzić http://www.vikisiezna.blogspot.com
Dawno przez polski Internet i media nie przetoczyła się tak gorąca fala dyskusji o kampanii społecznej. Projekt realizowany dla MSW, promujący e-usługę Bezpieczny Autobus, znalazł się zarówno w Newsweek'u, na Pudelku, jak i Demotywatorach. Ponieważ Smutny Autobus wzbudził sympatię odbiorców (a podobno rządzą nami emocje) więc nie dziwi mnie dominacja krytycznych głosów. Tylko czy aby na pewno vox populi = vox Dei ?

Już w tytule uchyliłem rąbka tajemnicy: uważam, że poniższy spot jest super!




Dekapitację vox populi rozpocznę od prostego stwierdzenia:
1) Filmik adresowany jest tylko do dorosłych. Dzieci mogą co najwyżej oglądać go w asyście któregoś z rodziców, obowiązkowo z wyjaśnieniem co i dlaczego się dzieje.

2) Oczywistym jest, że w epoce mediów społecznościowych na marketingu znają się wszyscy. Ale już nie wszyscy wiedzą, że reklama powstaje na podstawie briefu klienta, gdzie określa on swoje potrzeby i cele do zrealizowania. Cytując agencję K2:
"Film od początku miał mieć viralowy charakter. Klient chciał uzyskać mocny efekt bez pokazywania drastycznych scen, jak krew czy wypadki." Moim skromnym zdaniem Smutny Autobus trafia w tzw. punkt.

3) Liczby mówią same za siebie - na chwilę obecną filmik ma blisko 1,700,000 odtworzeń ( nie jestem mediowcem ale to musi bardzo konkretna wartość w PLN ) oraz - co moim zdaniem ważniejsze 27,500 reakcji ( z czego blisko 81% negatywnych). Jak widać ta reklama społeczna nie pozostała bez echa.

4) Nie mam pod ręką konkretnych badań dot. "earned media" dla Smutnego Autobusu ale o bohaterze tego wpisu media trąbiły naprawdę głośno. Od Newseeka, przez Pudelka do Demotywatorów włącznie. Co więcej: Smutny Autobus stał się już memem, który zaczął żyć swoim własnym życiem w zupełnie innych obszarach.

5) Media społecznościowe (z ang. Social Media) to nieustanne konwersacje (dla zainteresowanych nieco elementarza na początku mojej prezentacji z 2011 roku). W tym wypadku mieliśmy tego aż nadto: temperatura komentarzy roztapiała klawiatury, a w skrajnych przypadkach dochodziło do walki wręcz (na szczęście jedynie na słowa). Jeśli ktoś wie, że AIDA to nie tylko wspaniała opera Verdiego ale również klasyczny model marketingowy Attention - Interest - Desire - Action to na brak "Attention" narzekać ta kampania nie może!

6) Oczywiście najważniejsze jest "Action" - cytując wspomnianego wcześniej Newsweeka:
"W ciągu tygodnia sprawdzonych w ten sposób zostało ok. 14 tys. autobusów"

Jako Homo Sapiens z faktami i twardymi liczbami dyskutować nie zwykłem. Czy ktoś jeszcze chciałby się ze mną nie zgodzić, że Smutny Autobus to naprawdę świetna kampania społeczna?! ;-)

PS. Nie uważam się za eksperta od kampanii społecznych ale je uważnie obserwuję, bo w końcu mają one miejsce w moim bezpośrednim otoczeniu. Śmiem twierdzić, że najbardziej efektywną polską kampanią społeczną dot. tematu przeszczepu szpiku kostnego była akcja Dody, która poruszyła niebo i ziemię, by ratować Nergala. HOWGH
Trwa ładowanie komentarzy...